rozmowy

Trzech mężczyzn ze Szwecji i odważny plan – podróż na biegun północny balonem. Mamy rok 1897. Zamiast telefonu satelitarnego – gołębie pocztowe. Czaszę nietypowego środka transportu szyją paryskie krawcowe. Szyk wyprawie nadają krawaty i apaszki przygotowane na dzień lądowania. Nikt nawet nie przypuszcza, że wełniane marynarki, kalesony i rękawice podróżnicy zamienią kiedyś na odzież z goreteksu. Śmiałków niesie siła wielkiego marzenia. Zapraszam do wehikułu czasu – poznajcie bohaterów wyprawy Andreego. O książce „Ekspedycja” rozmawiam z jej tłumaczką – Justyną Czechowską.